3 krótkie pytania o odżywkę do rzęs

stosowanie-odzywka-do-rzes

Odżywka do rzęs to kosmetyk znany niemal każdej kobiecie. Jest tak trendy, że wymienia się ją już na równi z tuszem do rzęs i klasyką kobiecości, czyli czerwoną szminką do ust. Dla tych, którzy wciąż jeszcze nie znają tego fenomenu kosmetycznego – przygotowałam specjalną, krótką prezentację. Oto skondensowana do formy pytań skarbnica wiedzy o odżywce do rzęs.

Co to jest i jak działa odżywka do rzęs ?

Odżywka do rzęs to kosmetyk przypominający wyglądem eye-liner. Nie służy jednak do makijażu. Jest bezbarwna i stosuje się ją codziennie, regularnie, nie zaś (jak wspomniany już eye-liner) wedle kaprysu i upodobań. Systematyczność zostaje nagrodzona, ponieważ odżywka do rzęs wnika w skórę i docierając do cebulek – wzmacnia je, powodując nagły i szybki wzrost zdrowych, mocnych włosków. Pod jej wpływem rzęsy nie tylko bardzo szybko rosną, ale również stają się gęstsze, grubsze i ciemniejsze. Znamienne jest to, że dobra odżywka do rzęs nadaje się również do wzmocnienia i poprawy wyglądu brwi.

Kto może używać odżywki do rzęs?

Oprócz dzieci i kobiet w ciąży, lub osób przechodzących właśnie chemioterapię – w zasadzie każdy. Nie ma rozgraniczenia na wiek (kobiety dojrzałe czy młode, po 20 roku życia), lub płeć (panowie też czasem całkowicie tracą rzęsy, i zapewne wcale tego nie chcą); dlatego najlepszą odpowiedzią na pytanie: dla kogo jest odżywka do rzęs – będzie krótkie i zwięzłe „dla każdego”.

Jak stosować odżywkę do rzęs?

Aplikacja jest niezwykle prosta i komfortowa. Odżywkę nakłada się bowiem tuż za linią rzęs – dokładnie tak samo, jak podczas malowania powieki kolorowym eye-linerem. Różnica polega na tym, że barwną kreskę podczas makijażu można pogrubiać – w przypadku odżywki wystarczy jedno, zwinne pociągnięcie pędzelkiem po powiece. Warto też pamiętać, że odżywkę należy stosować według zaleceń producenta – najczęściej jest to aplikacja raz dziennie – nie ma potrzeby używania jej częściej – nie przyspieszy to wzrostu rzęs, a odżywka szybciej się zużyje.

Dodaj komentarz