Hej wesele, hej wesele

wlosyDostajemy zaproszenie na wesele. Szykuje się fajna impreza. No i zaczyna się – trzeba kupić buty, sukienkę, torebkę. Trzeba pomyśleć o zrobieniu czary mary z makijażem i oczywiście z włosami. Trzeba wyglądać super.

W końcu rodzinka będzie miała do pogadania. A znajomi, nie no nie można dać im powodu do plotek. Chyba, że tych och, ach jak ona szałowo wyglądała. Widzieliście, najfajniejsza laska na weselu. Oh yeas, o tak! Zatem do dzieła.

Część z garderoby można by kupić, albo przerobić, czy pożyczyć od kumpeli. W zależności od potrzeb i zasobności portfela. Jakieś szpileczki tez się przecież znajdą, a jak się ściemni to i tak zakładamy baleriny, bo jak tu inaczej szaleć na parkiecie. No ale co z tymi włosami, nieszczęsnymi. Wydawać tyle kasy na fryzjera, co fajna kiecka kosztuje. A przecież i tak nikt do końca nas nie zadowoli. Kto zna nas lepiej od nas samych.

Fajnym pomysłem są kwiaty do włosów. Wydaje się nic prostszego. Wybieramy te ulubione, potem jakaś mała instrukcja albo filmik fryzura na wesele krok po kroku i gotowe. Będzie tak jak chcemy, będzie tanio, a jakby się coś w trakcie rozsypało to same sobie poprawimy. Rozwiązanie idealne. Czemuż ja na to wcześniej nie wpadłam.

Kwiat we włosach wygląda bardzo romantycznie. A i fryzura na wesele krok po kroku to nic wybitnie skomplikowanego. Wybieramy to czemu podołamy, a kwiaty do włosów i tak zatuszują wszelkie ewentualne niedociśnięcia. Ale czy w salonie byłoby lepiej. A gdzież tam. Tu za wysoko, tam za nisko, za bardzo podpięta, tu znowu wypuszczone. A czy ten kok się w ogóle utrzyma, wątpliwa sprawa. Same sobie poradzimy. Kwiat we włosach i hej wesele, hej wesele!

Dodaj komentarz